Zwykły najem, czyli tryb z ustawy
Przy zwykłej umowie podwyżka to formalnie wypowiedzenie dotychczasowej wysokości czynszu. Musi być na piśmie pod rygorem nieważności, z terminem 3 miesięcy na koniec miesiąca kalendarzowego i nie częściej niż co pół roku, tak stanowią art. 8a i art. 9 ustawy o ochronie praw lokatorów. Podwyżka nieprzekraczająca średniorocznej inflacji jest z mocy ustawy uzasadniona, a większa, gdy czynsz przekroczy 3% wartości odtworzeniowej lokalu rocznie, wymaga uzasadnienia i kalkulacji na żądanie lokatora. Najemca ma dwa miesiące, żeby podwyżkę przyjąć, odmówić albo zakwestionować przed sądem.
Najem okazjonalny działa według umowy
Przy najmie okazjonalnym art. 8a w ogóle nie działa. Zgodnie z art. 19c ust. 2 tej samej ustawy właściciel może podwyższyć czynsz wyłącznie zgodnie z warunkami określonymi w umowie. Jeśli umowa nie zawiera klauzuli podwyżkowej albo waloryzacyjnej, stawki w trakcie okresu, na który ją zawarto, podnieść się nie da, zostaje aneks za zgodą obu stron. Jeśli klauzula jest, działa dokładnie tak, jak ją zapisano, najczęściej raz w roku o średnioroczny wskaźnik GUS, który za 2025 rok wyniósł 3,6%.
Jak to działa u nas?
Nasze umowy najmu okazjonalnego zawieramy na czas oznaczony i nie wpisujemy do nich automatycznej waloryzacji, więc najemca ma pewność stawki, a ty spokój od sporów o podwyżki. Czynsz wraca do poziomu rynkowego przy przedłużeniu umowy, aneksem, na podstawie aktualnej wyceny stawki z mieszkań, które prowadzimy. Rozmowę o przedłużeniu zaczynamy z wyprzedzeniem, więc decyzja o nowej stawce zapada bez presji czasu po obu stronach.
Autor: Sonia Garbowska · aktualizacja: 13 lipca 2026