Kiedy zaczynamy rozmowę o przedłużeniu?
Nie czekamy na ostatni dzień umowy. Z odpowiednim wyprzedzeniem kontaktujemy się z lokatorem i pytamy o plany, czy zostaje, czy się wyprowadza. Dzięki temu właściciel zna sytuację wcześniej i w obu scenariuszach jest czas na spokojne działanie, przygotowanie kontynuacji albo start poszukiwań nowego najemcy jeszcze w trakcie bieżącej umowy.
Warunki kontynuacji i moment na urealnienie czynszu
Przedłużenie to naturalny moment przeglądu stawki. Sprawdzamy aktualne ceny porównywalnych mieszkań i rekomendujemy właścicielowi kierunek. Można zostawić czynsz bez zmian, bo lokator, który płaci w terminie i dba o mieszkanie, bywa wart więcej niż podwyżka, albo skorygować stawkę do rynku. Decyzja należy do właściciela; z najemcą rozmawiamy otwarcie, z uzasadnieniem, bo zaskakiwanie podwyżką na tydzień przed końcem umowy to najkrótsza droga do pustostanu.
Zabezpieczenia nie mogą wygasnąć
Kontynuację przygotowujemy tak, żeby ochrona właściciela działała przez cały kolejny okres:
- nowa umowa lub aneks przedłużający, na czas oznaczony, z aktualnymi warunkami,
- ciągłość zabezpieczeń najmu okazjonalnego: sprawdzamy aktualność oświadczenia notarialnego o poddaniu się egzekucji i wskazania lokalu zastępczego, a w razie potrzeby organizujemy ich odnowienie u notariusza,
- aktualizacja załączników, jeśli zmieniły się osoby zamieszkujące, zwierzę albo wyposażenie,
- kaucja zostaje bez zmian albo jest uzupełniana, jeśli czynsz wzrósł.
Co oznacza przedłużenie umowy?
Każda rotacja kosztuje. Trzeba przygotować lokal, poszukać najemcy, zapłacić za kolejne wynajęcie i uwzględnić ryzyko krótkiego pustostanu.
Z naszej praktyki
Przy jednym z przedłużeń zapytaliśmy najemcę o plany z wyprzedzeniem, przygotowaliśmy aneks i umówiliśmy podpisanie w godzinach dogodnych dla najemcy. Skan podpisanego aneksu wysłaliśmy stronom w zaszyfrowanym pliku, z hasłem przekazanym osobno, a egzemplarz wrócił do dokumentacji lokalu.
Autor: Sonia Garbowska · aktualizacja: 8 lipca 2026