Dlaczego nie wolno, skoro mieszkanie jest twoje?
Prawo rozdziela własność od posiadania. Mieszkanie należy do ciebie, ale dopóki trwa najem, jego posiadaczem jest lokator i chroni go mir domowy. Wejście do środka wbrew jego woli może być przestępstwem z art. 193 kodeksu karnego, także wtedy, gdy zalega z czynszem. Poradniki z internetu podpowiadające, żeby po prostu odwiedzić lokatora i przemówić mu do rozsądku twarzą w twarz, prowadzą właściciela prosto pod ten przepis.
Co się dzieje po wymianie zamków?
Wymiana zamków, wyniesienie rzeczy albo odcięcie mediów to naruszenie posiadania. Najemca może wtedy pozwać z art. 344 kodeksu cywilnego i wygrać przywrócenie posiadania, a sąd w tej sprawie nie bada nawet tego, czy płacił, bo liczy się sam fakt naruszenia. Efekt bywa gorzki, bo dłużnik wraca do mieszkania z wyrokiem przeciwko tobie, a ty do zaległości dokładasz koszty sprawy. Samopomoc w najmie po prostu się nie opłaca, niezależnie od emocji.
Co w takim razie wolno i co działa?
Działa procedura, która zaczyna się dużo wcześniej niż zaległość. Kontakt i upomnienia od pierwszych dni poślizgu, pisemne wezwanie z dodatkowym terminem, wypowiedzenie po zwłoce za trzy pełne okresy płatności zgodnie z art. 11 ustawy o ochronie praw lokatorów, a przy najmie okazjonalnym żądanie opróżnienia i klauzula wykonalności zamiast procesu. Wszystko, co w tej sytuacji legalnie działa, zostało podpisane w dniu startu najmu, dlatego tak pilnujemy dokumentów na wejściu.
Autor: Sonia Garbowska · aktualizacja: 13 lipca 2026