Standard zapisany w umowie
Częstotliwość kontroli nie zależy od naszego humoru: umowa o zarządzanie zobowiązuje nas do wizytowania lokalu nie rzadziej niż dwa razy w roku, po wcześniejszym umówieniu się z najemcą, oraz do informowania właściciela o wynikach każdego przeglądu. Sprawdzamy przy tym, czy mieszkanie nie ulega nadmiernemu zużyciu i czy najemca korzysta z niego zgodnie z umową najmu.
Termin zawsze uzgadniamy z lokatorem: mieszkanie jest w trakcie najmu jego domem, a dobra relacja z najemcą to warunek długiego, spokojnego najmu.
Co poza cyklicznymi wizytacjami
- Kontrola przy każdej zmianie najemcy: protokół zdawczo-odbiorczy ze stanami liczników i dokumentacją zdjęciową przy przekazaniu i odbiorze lokalu. To najdokładniejszy przegląd, bo porównuje stan mieszkania punkt po punkcie.
- Bieżące zgłoszenia: każda usterka zgłoszona przez lokatora (telefon, mail, grupa WhatsApp mieszkania) oznacza obecność naszego fachowca w lokalu, więc w praktyce mieszkanie jest oglądane częściej niż wynika z samego cyklu wizytacji.
- Przeglądy techniczne urządzeń: pilnujemy okresowych przeglądów wymaganych dla instalacji i urządzeń, np. corocznego przeglądu pieca gazowego, z protokołem w dokumentacji lokalu.
- Sytuacje interwencyjne: przy awarii zagrażającej szkodą (np. zalanie) działamy natychmiast, na zasadach opisanych w umowie najmu.
Po co ten rytm
Dwie umówione wizytacje rocznie to za mało, żeby być uciążliwym dla lokatora, i wystarczająco dużo, żeby wychwycić problemy zanim urosną: przeciekający zawór, ślady wilgoci, nadmierne zużycie. Po każdej wizytacji wiesz, w jakim stanie jest twoje mieszkanie, bez konieczności przyjazdu i osobistych oględzin.
Autor: Sonia Garbowska · aktualizacja: 8 lipca 2026