Jak to działa w praktyce
Prowizja za zarządzanie to procent od czynszu, który realnie wpływa od najemcy. Gdy czynszu nie ma, nie ma też prowizji. Dotyczy to zarówno okresu przed pierwszym wynajęciem, jak i przerw między najemcami.
W czasie pustostanu nadal pracujemy nad mieszkaniem: przygotowujemy ogłoszenie, prowadzimy prezentacje, weryfikujemy kandydatów. Za ten etap rozliczamy się dopiero przy skutecznym wynajęciu, opłatą za znalezienie najemcy (100% czynszu przy pierwszym wynajęciu, 50% przy kolejnych).
Co nadal opłacasz jako właściciel
Zwolnienie z prowizji nie zdejmuje z ciebie kosztów samego lokalu. W okresie pustostanu po twojej stronie zostają opłaty do wspólnoty lub spółdzielni oraz opłaty stałe za media (np. abonamenty liczników). To koszty, które istnieją niezależnie od tego, czy korzystasz z firmy zarządzającej.
Dlaczego taki model się broni
Nasz przychód pojawia się dopiero wtedy, gdy pojawia się twój. Zależy nam więc dokładnie na tym samym, na czym tobie: żeby przerwy między najmami były jak najkrótsze, a lokatorzy zostawali na dłużej. Przeciętny najem u nas trwa 2-3 lata, umowy podpisujemy na minimum 12 miesięcy.
Autor: Sonia Garbowska · aktualizacja: 8 lipca 2026